Kraina Wygasłych Wulkanów - przewodnik po atrakcjach Pogórza Kaczawskiego

Wiele osób może zaskoczyć fakt, że na terenie Polski, miliony lat temu znajdowały się wulkany tryskające lawą. W województwie dolnośląskim, w Sudetach Zachodnich, od Jawora po Wleń, rozciąga się Kraina Wygasłych Wulkanów. Dziś pozostałości ogromnych wulkanów nie przypominają już ziejących ogniem gór, jednak wciąż fascynują odwiedzających.

Kraina Wygasłych Wulkanów to obszar obejmujący Góry i Pogórze Kaczawskie w Sudetach Zachodnich, czyli region, w którym występują wzgórza zbudowane ze skał wulkanicznych. Pogórze Kaczawskie należy do najbardziej interesujących pod względem geologicznym fragmentów Sudetów.

Obszar Gór Kaczawskich i Pogórza Kaczawskiego, mimo że bardzo ceniony i chętnie odwiedzany przez geologów oraz poszukiwaczy minerałów, pod względem turystycznym zawsze pozostawał w cieniu pobliskich regionów, zwłaszcza Karkonoszy.

Wyjątkowość tego obszaru polega między innymi na występowaniu skał wulkanicznych z różnych okresów w dziejach Ziemi, dokumentujących trzy różne etapy tworzenia się struktury geologicznej Sudetów. Tutaj można znaleźć Śląską Fujiyamę, wilkołaka, organy i różę bazaltową. Góry Kaczawskie i Pogórze Kaczawskie przyciągają tajemniczymi nazwami. Okazuje się, że wszystkie te nazwy mają swoje korzenie w trzech okresach aktywności wulkanicznej w Polsce, z których najstarszy miał miejsce 500 mln lat temu, a ostatni 20-30 milionów lat temu.

Monumentalnym przykładem wulkanizmu powarysyjskiego, sięgającego 300-250 mln lat wstecz, jest pomnik przyrody Organy Wielisławskie w Sędziszowej. Znacznie więcej śladów w postaci pokryw lawowych i kominów wulkanicznych pozostawił po sobie wulkanizm okresu miocenu (ok. 35 – 15 mln lat p.n.e.). Procesy wulkaniczne doprowadziły do powstania stożków wulkanów, z których na przestrzeni milionów lat, w wyniku procesów wietrzenia, pozostały kominy wulkaniczne m.in. Ostrzycy Proboszczowickiej, Czartowskiej Skały. 

Wiele miejsc występowania skał bazaltowych wyróżnia się w krajobrazie. Tworzą one stożkowate wzgórza o wysokości od 20-30 m do 150 w przypadku Ostrzycy. Do takich odosobnionych wzniesień zbudowanych ze skał wulkanicznych należą m. in. Muchowskie Wzgórza, Czartowska Skała, Wilcza Góra czy Grodziec. Wierzchołki części z nich są doskonałymi punktami widokowymi.

Na początku lat 80. XX w., na Pogórzu Kaczawskim wyznaczono żółty szlak o długości 85 km, zwany Szlakiem Wygasłych Wulkanów. Został on poprowadzony od Legnickiego Pola przez Jawor, Wąwóz Myśliborski, Czartowską Skałę, Ostrzycę, Grodziec do Złotoryi.

Obszar Gór Kaczawskich i Pogórza Kaczawskiego pod względem turystycznym zawsze pozostawał w cieniu pobliskich regionów, zwłaszcza Karkonoszy. Faktyczny rozwój turystyki, dokonał się w ostatniej dekadzie przede wszystkim z inicjatywami i działaniami oddolnymi lokalnej społeczności. Wraz z powstaniem Stowarzyszenia Kaczawskiego i Lokalnej Grupy Działania „Partnerstwo Kaczawskie”, zaoferowano turystom coś wyjątkowego, czego nie sposób znaleźć w sąsiednich regionach Sudetów. Organizowane są wycieczki, zajęcia terenowe i warsztaty.

Kraina Wygasłych Wulkanów – noclegi

Podczas naszej wizyty na Pogórzu Kaczawskim nocowaliśmy w Gościńcu Pod Gruszą, w samym sercu Krainy Wygasłych Wulkanów. Możemy go polecić wszystkim zwolennikom aktywnego wypoczynku, chcących wypocząć po wojażach w kameralnej atmosferze.

Gościniec mieści się w starym, liczącym 176 lat domu. Budynek z zewnątrz niepozorny i prosty w formie zaskakuje bardzo ładnymi wnętrzami. Pomimo metamorfozy jaką przeszedł, klimat pozostał niezmienny. Wnętrza urządzone są z niezwykłym smakiem, a pokoje zamiast nudnych numerów noszą nazwy odmian grusz. Nasz dwupoziomowy apartament nazywał się Guyota, tak jak francuska odmiana gruszy. W naszym pokoju znajdowała się nawet huśtawka, kokon dla dzieci. Śniadania w gościńcu są pyszne, podawane w eleganckiej i stylowo urządzonej sali.

To miejsce z fantastycznym klimatem prowadzone przez niezwykłych ludzi. Właścicielka gościńca – Pani Asia nie tylko doskonale zna region, ale też potrafi o nim pięknie opowiadać.

W Gościńcu Pod Gruszą dzieciaki się nie nudzą. W budynku do ich dyspozycji jest bawialnia, a tuż przy nim znajduje się plac zabaw dla dzieci, na którym można znaleźć piaskownicę, zjeżdżalnię czy też huśtawkę.

Niewątpliwą zaletą obiektu jest bardzo atrakcyjne położenie, z dala od zgiełku miasta. To doskonała baza wypadowa do zwiedzania atrakcji Gór Kaczawskich.

Odległość od przykładowych atrakcji:

  • Organy Wielisławskie – 5 km
  • Czartowska Skała – 10 km
  • Ostrzyca Proboszczowicka – 15 km
  • Organy Myśliborskie – 20 km

Gościniec Pod Gruszą to nie tylko pokoje, stanowiące bazę wypadową. To miejsce, gdzie się chce zostać chwilę dłużej by w niesamowitym klimacie doskonale odpocząć i zrelaksować się na łonie natury, a także smacznie zjeść i miło spędzić czas. Lepszego miejsca nie można sobie wymarzyć, zachęcamy wszystkich do skorzystania bo naprawdę warto!

Atrakcje Krainy Wygasłych Wulkanów

Ostrzyca Proboszczowicka, czyli Śląska Fujiyama

Uwagę turystów, często tylko przejeżdżających przez region, przyciągał charakterystyczny stożek Ostrzycy, będący symbolem regionu i nazywany Śląską Fudżijamą wyraźnie dominujący w krajobrazie Kotliny Proboszczowa, wznoszący się 200 m ponad okoliczne tereny.

To najbardziej znane miejsce w Krainie Wygasłych Wulkanów. Ostrzyca to relikt aktywności wulkanicznej z kenozoiku (najnowszej epoki w historii Ziemi). Ponieważ jest to najwyższe wzniesienie (501 m n.p.m.) widać je niemal z każdego miejsca w okolicy. Dzięki swojemu stożkowemu kształtowi od dawna budzi skojarzenia z najsłynniejszym japońskim wulkanem.

Dojście na szczyt zajmuje około 35-45 minut. Wierzchołek góry jest kominem mioceńskiego wulkanu a jednocześnie jednym z najwspanialszych punktów widokowych w Krainie Wygasłych Wulkanów. Ma stożkowaty kształt i znajduje się w pobliżu wsi Proboszczów. 

Czym są czopy wulkaniczne? Są to skały z lawy, która zastygła w kominie wulkanicznym, gdy wulkan przestał być aktywny. Często czopy wulkaniczne tworzą w krajobrazie charakterystyczne wzniesienia (takie jak Ostrzyca). Dzieje się tak, ponieważ skały znajdujące się w kominie wulkanicznym są znacznie bardziej odporne na destrukcyjne działanie wiatru i wody w porównaniu do produktów erupcji tworzących zbocze wulkaniczne. Dlatego zbocza wulkaniczne są czasem niszczone, a jedyną pozostałością po wulkanie jest tylko wnętrze komina wulkanicznego. 

Stożek Ostrzycy stanowił w okresie kultury łużyckiej ośrodek kultu słońca. W czasach reformacji w okolicy mieszkało wielu „innowierców”, należących do protestanckiej sekty schwenckfeldystów. Legenda mówi, że niewiernych mieszkańców Legnicy i okolic diabeł postanowił zabrać do piekła na końcu świata. Powsadzał więc ich do olbrzymiego wora, który zawadzając o skalisty szczyt wzgórza, rozdarł się i niewierni rozsypali się po okolicy.

Organy Wielisławskie

Jedną z największych atrakcji na Pogórzu Kaczawskim są Organy Wielisławskie, będące efektem burzliwej wulkanicznej przeszłości regionu pod koniec ery paleozoicznej. Część Góry Wielisławki, która została odkryta dzięki pracy w starym kamieniołomie, zbudowana jest z jasnego ryolitu, czyli wulkanitu z dużą zawartością dwutlenku krzemu. 

Nazwa “organy” pochodzi od budowy geologicznej wzgórza. Miejsce przyciąga niezwykłymi formami ciosu riolitowego o czerwonej barwie. W krzepnącej lawie zaczęły pojawiać się pęknięcia przypominające wachlarz. Pojedyncze słupy mają średnice około 20-30 cm i w przekroju poprzecznym są zazwyczaj cztero- i pięciokątne.

To niezwykle widowiskowe wyrobisko jest obowiązkowym punktem każdej wycieczki turystycznej przebywającej na obszarze Pogórza Kaczawskiego. Organy Wielisławskie, jak również całe otoczenie Wzgórza Wielisławki, są jednym z najbardziej zadbanych punktów turystycznych w Górach Kaczawskich. 

W górze znajdują się liczne jaskinie, sztolnie kopalni złota i tajemnicze zapadliska. 

Do Organów Wielisławskich najłatwiej dostać się drogą kierując się na Sędziszową. Wystarczy skręcić za Młynem Wielisław, aby po kilkuset metrach dotrzeć do organów. Na miejscu znajduje się wiata, oraz ścieżka dydaktyczna prowadząca dookoła Wielisławki.

Rezerwat Wilcza Góra

Wilcza Góra znajduje się w południowo-zachodniej części wzgórza wulkanicznego „Wilkołak”. Wzgórze ma wysokość 367 m. n.p.m. i położone jest ok. 2 km od Złotoryi. Znaleziono tutaj kamienny młot z neolitu i ułamki naczyń prawdopodobnie z IX-VII w. p.n.e.

W południowo-zachodniej części Wilczej Góry utworzony został w 1959 r. rezerwat geologiczny dla ochrony oryginalnego układu słupów bazaltowych przypominających płatki róży. Kamieniołom, który eksploatował bazalt z komina wulkanu trzęsącego okolicą zaledwie 17 mln lat temu, odsłonił te niezwykłej urody skały i pozwolił spojrzeć w środek wulkanu.

Legenda mówi o wielkich skarbach ukrytych w pobliżu przez zbójnika Czarnego Krzysztofa. Być może trzy jaskinie znajdujące się w pobliżu góry, były miejscem jego kryjówki. 

Dotrzeć tu można szlakiem spacerowym od Złotoryi przez Jerzmanice lub od Wilkowa. 

Małe Organy Myśliborskie

Kolejną atrakcją znajdującą się na żółtym Szlaku Wygasłych Wulkanów są Małe Organy Myśliborskie, zlokalizowane kilometr od wsi Myślibórz, na szczycie Góry Rataj (350 m n.p.m).

Bazalt utworzył w tym miejscu liczne słupy o średnicy do 30 cm i długości do 27 metrów. Wiek tego wulkanicznego czopu szacuje się na ok. 30 milionów lat. 

Rezerwat „Wąwóz Myśliborski” w Parku Krajobrazowym „Chełmy” został utworzony dla ścisłej ochrony najcenniejszych gatunków paproci – języcznika zwyczajnego oraz paprotnika kolczastego. Rezerwat najlepiej zwiedzić ze ścieżki edukacyjnej lub żółtego Szlaku Wygasłych Wulkanów. 

Do Małych Organów Myśliborskich najlepiej dość od Centrum Edukacji Ekologicznej “Salamandra” w Myśliborzu szlakiem żółtym lub czerwonym aż na Rataj. Droga nie jest wymagająca, a pokonanie dystansu 1 km zajęło nam ok 30-40 min.

Czartowska Skała

Samotna skała bazaltowa wznosząca się w pobliżu wsi Pomocne, około 6,5 km na północny zachód od Myśliborza. To jeden z punktów znajdujących się na Szlaku Wygasłych Wulkanów. 

Czartowska Skała jest pozostałością po wulkanie tarczowym, który w trzeciorzędzie pokrywał pobliskie tereny bazaltową lawą. Ma kształt lekko skrzywionego stożka i wyraźnie zarysowane słupy. Można w nim obserwować słupy bazaltowe. Naukowcy sugerują, że wulkan był aktywny około 25-30 milionów lat temu.

To jedno z najwyższych wzniesień na terenie Parku Krajobrazowego „Chełmy”, o wysokości 468 metrów i jeden z fajniejszych punktów widokowych na Pogórzu Kaczawskim. Przy dobrej pogodzie ze szczytu można podziwiać panoramę nie tylko Gór Kaczawskich, ale również Sudetów Zachodnich ze Śnieżką włącznie.

Z nazwą lokalizacji związana jest legenda. Podobno pewnego razu czart chciał zrzucić skałę na kościół znajdujący się w pobliskiej wsi – Pomocne. Demon nie zdążył jednak zrealizować swojego zamiaru przed porannym pianiem koguta i upuścił skałę w miejscu, gdzie obecnie się znajduje.

Do Czartowskiej Skały prowadzi od szosy kilkusetmetrowa polna ścieżka. Można na niej zostawić auto i przespacerować się na wulkan. 

Wieża widokowa w Gozdnie

Drewniana wieża widokowa w Gozdnie to chyba najlepszy taras widokowy w Krainie Wygasłych Wulkanów. Liczy ona nieco ponad 20 metrów, posadowiona jest na wzgórzu Zawodna (lub Zawadna, bo spotyka się obie wersje) o wysokości 445 m n.p.m.

By dotrzeć do szczytu należy obrać kierunek Gozdno. Jadąc szosą nie sposób nie zauważyć wieży widokowej, zaś oznaczony zjazd z niej znajduje się vis a vis przystanku autobusowego. Na niewielki parking prowadzi dobra szutrowa droga. Z parkingu na szczyt wzgórza prowadzi przyjemna leśna ścieżka. Podejście jest łagodne a szlak jest szeroki. Z parkingu do wieży jest jakieś 800 metrów. Trasa króciutka, wysiłek znikomy a przyjemność wielka.

Na południe roztacza się widok na Śnieżkę w Karkonoszach, Okole z nowym tarasem widokowym i południowy łańcuch Gór Kaczawskich. Po stronie północnej na horyzoncie widać wygasły wulkan Wilkołak, a u podnóża góry miasto Złotoryja.

Zamek Wleń (Lenno)

Sudety były kiedyś dnem oceanu, na którym działały aktywne wulkany podwodne. Ich pozostałościami są lawy poduszkowe, które powstają podczas erupcji podmorskich. Przykładem jest wzgórze zamkowe we Wleniu koło Jeleniej Góry.

Zamek Wleń zbudowano na lawach poduszkowych, będących pozostałościami po podmorskich wulkanach sprzed 500 milionów lat!

Wleński zamek góruje nad okolicą od 850 lat co sprawia, że jest najstarszym murowanym zamkiem na Śląsku. Pierwszy budynek zamkowy powstał już ok. 1160 roku i został wzniesiony z inicjatywy księcia Bolesława Wysokiego. W XIII został rozbudowany przez Henryka Brodatego. W XV wieku rozebrana została wieża obronna i zastąpiona wieżą bergfriedowa w dużej mierze zachowaną do dziś dnia. Z zamkowej baszty rozpościera się piękny widok na Karkonosze, Góry i Pogórze Kaczawskie oraz Góry i Pogórze Izerskie.

Zamek jest zbudowany na wysokości 360 m n.p.m. na wzgórzu w Dolinie Bobru. Pieszo można dość na górę od strony Wlenia lub Łupek. Samochodem najlepiej skręcić z głównej drogi Wleń-Lwówek pod górę w kierunku miejscowości Łupki. Najlepiej zaparkować w pobliżu pałacu Lenno. Wiedzie stamtąd wygodna droga wzdłuż pałacowych murów a następnie obok kościółka Św. Jadwigi. Cały spacer na zamek zajmuje nie więcej niż 20 minut tempem bardzo spacerowym.

Góry i Pogórze Kaczawskie są rejonami niezwykle obfitującymi w miejsca cenne i interesujące nie tylko z geologicznego punktu widzenia. W Krainie Wygasłych Wulkanów warto odwiedzić też Kościół św. Jana Chrzciciela i św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Świerzawie oraz Jawor i wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa Kultury UNESCO Kościół Pokoju.

Mam nadzieję, że udało mi się dostarczyć wielu przydatnych informacji na temat Krainy Wygasłych Wulkanów. A może masz też wskazówkę lub dwie? Podziel się w komentarzu!

Spodobał Ci się artykuł – polub, udostępnij, zostaw komentarz. Będzie mi bardzo miło!

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *