W województwie opolskim nie brakuje miejsc owianych tajemnicą. Pobudzają wyobraźnię, fascynują i przyprawiają o dreszcze, ale też wywołują uśmiech i skłaniają do refleksji. Bo przecież nie od dzisiaj wiadomo, że w każdej legendzie kryje się ziarenko prawdy. Warto je poznać, tak jak warto poznać Opolszczyznę. O ile bardziej interesująca wydaje się, kiedy poznamy jej tajemnice, historię i legendy.

Zapraszamy na ilustrowaną interaktywnymi panoramami 360° podróż do owianych tajemnicą miejsc, gdzie historia przeplata się z niezwykłymi legendami. Przedstawiamy miejsca w województwie opolskim, które warto odwiedzić. Sprawdzą się zarówno podczas jednodniowej wycieczki, jak również podczas kilkudniowego wypadu na Opolszczyznę.

atrakcje Opolszczyzny

Film z pobytu na Opolszczyźnie

Na samym początku zapraszamy na filmowe podsumowanie naszej podróży po pięknej Opolszczyźnie, którą odbyliśmy w ramach Turystycznych Mistrzostw Blogerów, organizowanych przez Polską Organizację Turystyczną.

Zamek Moszna

Jednym z najbardziej rozpoznawalnych zamków Opolszczyzny jest Zamek Moszna, który przywodzi na myśl bajkowy pałac. Obecny kształt zawdzięcza Franzowi Hubertowi von Tiele-Winckler, który był właścicielem ogromnych dóbr ziemskich, a rodzina Tiele-Wincklerów przed I wojną światową była 7. najbogatszą rodziną w Cesarstwie Niemieckim. Jak każdy zamek, ten również posiada wiele niezwykłych historii i legend.

Do stycznia 1945 roku cały pałac należał do rodziny Tiele-Winckler. W 1866 roku Waleska i Hubert von Tiele-Wincklerowie zakupili dawny pałacyk myśliwski. 30 lat od zakupu, w nocy z 2 na 3 czerwca 1896 roku pałacyk z niewiadomych przyczyn spłonął. Pożar strawił całe pierwsze piętro. Zachowały się tylko najstarsze stopnie z klatki familijnej, które mają ponad 250 lat.

Ich najstarszy syn, hrabia Franz Hubert von Tiele-Winckler postanowił odbudować dawny pałacyk, ale również dobudować dwa okazałe skrzydła. Najpierw część środkową – neobarokową, razem ze skrzydłem wschodnim – neogotyckim z przylegającą do niego oranżerią, później, w latach 1911 – 1913, zachodnie neorenesansowe skrzydło.

Hrabiemu Franzowi Hubertowi von Tiele-Winckler zależało, by nigdzie indziej cala konstrukcja pałacu się nie powtórzyła i to mu się udało. Stworzył trzyczęściowy eklektyczny pałac, łączący trzy różne style – neogotyk, neobarok i neorenesans. 

Rozglądaj się swobodnie dzięki Panoramie 360 stopni klikając i przeciągając obraz.

W środku znajduje się 365 pomieszczeń, czyli tyle ile jest dni w roku i 99 wież i wieżyczek – tyle ile rodzina posiadała majątków. Ich liczba nie jest przypadkowa. Gdyby tych majątków było sto, to przed pałacem rodzina Tiele-Winckler musiałaby mieć garnizon wojska, a hrabia musiałby płacić większy podatek do Cesarstwa Niemieckiego.

Majątkami rodziny były kopalnie węgla, cynku i srebra oraz huty na Górnym Śląsku. Mówi się także, że rodzina Tiele-Winckler posiadała kopalnię złota w Egipcie. Czy to prawda? Tego dokładnie się już pewnie dziś nie dowiemy.

Rozglądaj się swobodnie dzięki Panoramie 360 stopni klikając i przeciągając obraz.

Pierwsze i drugie piętro części zachodniej przeznaczone było dla gości, natomiast ostatnie piętro dla służby. Rodzina miała swoje skrzydło wschodnie, neogotyckie. Rodzina liczyła 15 osób, a służba 150 osób, czyli 10 osób służby przypadało na jedną osobę z rodziny!

W części zachodniej znajduje się winda hrabiego, przeznaczona wyłącznie dla rodziny. W drzwiach po obu stronach znajdują się zachowane oryginalne witraże, dzwoneczek, przyciski i mechanizm. Można było nią jeździć do 1922 roku, bo jak mówi legenda zamkowa po śmierci Franza Huberta winda przestała działać. 

Mówi się także, że hrabia podpisał pakt z diabłem, ponieważ w bardzo szybkim tempie pałac został wybudowany. Cały kompleks powstał w zaledwie pięć lat! W trzy lata po pożarze powstała część środkowa i wschodnia – 1897 – 1900, a część zachodnia 1911 – 1913. Ludność pobliskich wsi podejrzewała hrabiego o konszachty z diabłem. Hrabia te plotki akceptował i jeszcze bardziej podsycał. Na najwyższej wieżyczce wybudował nawet pomnik diabła. Mówi się, że w tym pakcie miał być zapis, że po śmierci Franza Huberta winda ma przestać działać. Hrabia Franz Hubert zmarł 14 grudnia 1922 roku. Tego dnia winda przestała działać i nie działa do dzisiaj, a każdy kto próbował ją naprawić miał wypadek drogowy lub śmierć w rodzinie. Czy to klątwa, czy przypadki to już dziś tylko domysły.

Rozglądaj się swobodnie dzięki Panoramie 360 stopni klikając i przeciągając obraz.

Największym i najważniejszym pomieszczeniem w pałacu jest liczący ponad 200 m2 powierzchni Gabinet Hrabiego. Prowadzą do niego oryginalne drzwi sprowadzone na specjalne życzenie hrabiego z Wenecji z Pałacu Dożów. Przepiękne, oryginalne witraże przedstawiają sceny z polowań. Zachowało się również oryginalne biurko hrabiego. Pomieszczenie zostało wykonane w kształcie litery ”L”. Za czasów hrabiego była tu poczekalnia. Goście hrabiego musieli poczekać, żeby zbliżyć się do niego. Nie każdy mógł wejść do części środkowej. Była ona przeznaczona dla szlachty i dla rodziny.

Za czasów hrabiego teren parku wynosił ponad 800 ha. Obejmował on pola, łąki i lasy. W lasach hrabia organizował polowania, m. in. z udziałem cesarza Wilhelma II. Dziś do zamku należy jedynie 30 ha parku.

Rozglądaj się swobodnie dzięki Panoramie 360 stopni klikając i przeciągając obraz.

Rodzina Tiele-Winckler w pałacu mieszkała do stycznia 1945 roku, później musiała uciekać do Niemiec przed zbliżającym się frontem. Przez parę miesięcy stacjonowała w pałacu Armia Czerwona. Wtedy zostało zniszczone bądź rozkradzione 99% wyposażenia.

Po II wojnie światowej pałac nie miał już stałego właściciela. Parę miesięcy stał pusty, a następnie przechodził z rąk do rąk kolejnych instytucji. To sprawiło, że na dzień dzisiejszy w zamku możemy zobaczyć tylko ok. 10% oryginalnego wyposażenia. W latach 60. XX wieku znajdowało się w nim zamknięte centrum dla psychicznie chorych, a od 1972 do 2013 roku Centrum Terapii Nerwic.

W zamku wciąż znajdują się nieodkryte pomieszczenia, takie jak piekarnia do której zostały zamurowane wejścia i do dnia dzisiejszego nie zostało ono odkryte… Dlatego też, warto zwiedzić zamek z przewodnikiem i poznać historię zamku jak również jego właścicieli – a ta jest niezwykle ciekawa.

Mimo trudnej powojennej historii, zbudowany z rozmachem zamek zrobił na nas ogromne wrażenie. Obecny właściciel –  samorząd Województwa Opolskiego, nieustannie prowadzi prace konserwatorskie, które zmierzają do przywrócenia jego świetności. W środku znajdują się piękne, bogato zdobione komnaty. Mieliśmy możliwość indywidualnego zwiedzania z przewodnikiem, dzięki czemu mogliśmy wejść również do kilku niedostępnych pomieszczeń, a także na dwie pałacowe wieże. Z ich szczytu rozpościera się wspaniały widok na otaczającą okolicę, m. in. Krajobraz Gór Opawskich.

W pałacu znajduje się 99 wież i wieżyczek. Na najwyższej z nich znajduje się kościotrup, nawiązujący do legendy o guwernantce nieszczęśliwie zakochanej we Francu Hubercie. Po tym jak hrabia odrzucił jej zaloty, poszła na najwyższą wieżę i popełniła samobójstwo, a jej ciało zostało pochowane na Wyspie Miłości na ternie parku.

Nocleg na Zamku Moszna

Mogliśmy cofnąć się w czasie i choć na jedną noc zamieszkać w starym zamku. Nasz olbrzymi apartament znajdował się bezpośrednio ponad Złotym Pokojem i oranżerią. To, co dane nam było tam przeżyć okazało się bezcenne. Ogromne korytarze i skrzypiące drewniane podłogi dodawały niezwykłego klimatu wieczornym spacerom po zamku, kiedy nie ma już w nim zwiedzających. Na drugi dzień, po iście królewskim śniadaniu, pełni wigoru można ruszyć na zwiedzanie pięknego zamku.

W Zamku Moszna można zrealizować Polski Bon Turystyczny. Korzystajcie i cieszcie się wypoczynkiem!

Rozglądaj się swobodnie dzięki Panoramie 360 stopni klikając i przeciągając obraz.

Polski Bon Turystyczny – najważniejsze informacje

Każdy rodzic pobierający świadczenia z programu Rodzina 500+ może skorzystać z Bonu Turystycznego. Do wykorzystania jest jednorazowe 500 zł na każde dziecko do 18 roku życia lub 100 zł na dziecko niepełnosprawne.

Jak wykorzystać bon turystyczny?

Aby użyć Bonu w pierwszej kolejności należy założyć konto na Platformie Usług Elektronicznych ZUS. Swoje indywidualne konto można założyć m. in. przy pomocy profilu zaufanego, oraz bankowości elektronicznej, a więc w ogóle nie wychodząc z domu. Aby skorzystać z bonu turystycznego nie trzeba składać wniosku. Po wejściu na PUE rodzice aktywują Bon i otrzymują kod, natomiast sam proces płatności za usługę hotelarską lub jakąś imprezę turystyczną odbywa się poprzez przekazanie numeru bonu temu podmiotowi, który tą imprezę realizuje oraz przekazanie później kodu potwierdzającego zakup w momencie płatności za usługę.

Uwaga! Bonem można płacić wielokrotnie do jego wyczerpania, a więc nie trzeba za jednym razem wykorzystać całe 500 zł.

Za pomocą Bonu Turystycznego można płacić za usługi hotelarskie i imprezy turystyczne wyłącznie na terenie polski. Co ważne można wykorzystać nie tylko na wakacje, ale również na wycieczki jednodniowe. Nie trzeba się spieszyć, ponieważ rząd zdecydował o wydłużeniu terminu na dokonywanie płatności za pomocą Polskiego Bonu Turystycznego – do 30 września 2022 roku.

Lista miejsc podmiotów turystycznych na ternie województwa opolskiego, z których można korzystać znajduje się na stronie https://bonturystyczny.polska.travel/mapa. Na stronie udostępniono specjalną wyszukiwarkę, za pomocą której można sprawdzić, czy w danym obiekcie można zrealizować płatność za pomocą bonu.

Informacje praktyczne

  • Pałac w Mosznej otwarty jest przez cały rok w godzinach od 9 do 18.
  • Cennik
    • Wstęp na teren pałacowo-parkowy: ulgowy – 8 zł, normalny – 12 zł
      Od grudnia do lutego wstęp na teren pałacowo-parkowy jest bezpłatny
    • Zwiedzanie komnat: ulgowy – 11 zł, normalny – 17 zł
    • Specjalny bilet ulgowy przysługuje po okazaniu Karty Dużej Rodziny lub Karty “Opolska Rodzina” w cenie: wstęp na teren pałacowo-parkowy 30 zł, tradycyjne zwiedzanie Zamku z przewodnikiem 40 zł.

Obuwniczy Szlak w Krapkowicach

Położone niespełna 30 km od stolicy regionu Krapkowice lokację miejską uzyskały już w 1284 roku. Dawniej znajdowały się na trasie bursztynowego szlaku. Pierwsze wzmianki na temat miasta pochodzą z XIII wieku, w których wymieniane są pod nazwą Chrapkowice (od nazwiska Chrapek).

Krapkowice, jak niemal wszystkie średniowieczne miasta, otoczone były murami miejskimi. Z czterech bram zachowała się efektowna XIV wieczna brama górna, wraz z przylegającym do niej fragmentem murów. Ta charakterystyczna budowla zwana Basztą Krapkowicką, stała się symbolem miasta.

Krapkowicki rynek otaczają kamieniczki. Najstarsza z nich, znajdująca się pod numerem 4, pochodzi z XVII w. Jej fasada nie zmieniła się od XVIII stulecia. Od razu rzuca się w oczy brak ratusza. Dawniej istniał piękny, drewniany, wysoki ratusz, niestety jego historia kończy się w 1854 roku, podczas pożaru trawiącego miasto. 

Rozglądaj się swobodnie dzięki Panoramie 360 stopni klikając i przeciągając obraz.

Miasto najlepiej zwiedzać podążając za figurkami butów, wyznaczającymi Krapkowicki Szlak Obuwniczy. Forma buta znakomicie wpisuje się w historię Krapkowic, przypominając o obuwniczych tradycjach miasta.

Historia zakładów obuwniczych w Krapkowicach sięga lat 30 XX w. Wtedy to pojawia się pierwsza fabryka produkująca buty, której w 1938 r. zostaje nadana nazwa Śląskie Zakłady Obuwnicze OTA Otmęt S.A. Pierwotnie będący odrębną miejscowością, dziś Otmęt pozostaje dzielnicą Krapkowic.

Szlak Obuwniczy liczy 8 butów z brązu, które pojawiają się w najciekawszych zakątkach miasta, a także w Żużeli i Rogowie Opolskim. Podróżując Obuwniczym Szlakiem, oraz skanując smartfonem kody QR umieszczone przy odlewach, mogliśmy przenieść się w świat Krapkowic z ubiegłych wieków, poznać jego historię i legendy.

KOPYTKO

Znajdujący się na rynku but związany jest z legendą o Meluzynie – pół kobiecie, pół Syrenie. Według legendy wabiła ona głosem młodych mężczyzn nad brzegi Odry. Ci urzeczeni jej głosem szli nad rzekę i znikali w jej otchłaniach. Kiedy zaczęło brakować mężczyzn Meluzyna zniknęła bez śladu. Kilka lat później skamieniałą Meluzynę odnaleziono na dnie Odry. Początkowo umieszczono ją pod strażą w baszcie, dziś stoi na krapkowickim rynku, w samym sercu miasta.

Inna wersja legendy o Meluzynie mówi, że była ona piękną kobietą, która rozkochała w sobie i poślubiła księcia Bolesława. Meluzyna przed zawarciem związku postawiła jeden warunek – w sobotnie popołudnia i wieczory chce spędzać samotnie, zamknięta w pokoju. Zastrzegła także, by mąż nigdy nie próbował sprawdzać, co wtedy robi. Szczęśliwi małżonkowie przeżyli w ten sposób kilka lat i urodziły im się dzieci. Pewnego razu, za namową matki, książę zakradł do komnaty gdy brała kąpiel. Jego oczom ukazała się Meluzyna, z tułowiem gada i z kopytami. Wtedy odkrył tajemnicę, że Meluzyna była pół kobietą, pół smoczycą. W rozpaczy Meluzyna rozwinęła skrzydła i zniknęła w ciemnościach nocy. Wkrótce z tęsknoty za matką umarły dzieci Bolesława i Meluzyny, następnie matka Bolesława i sam Książe. Dlatego właśnie jednym z bucików na Obuwniczym szlaku jest smocze Kopytko.

MIESZCZUCH 

Mieszczuch to typowy but mieszczański z XV wieku. Co ciekawe długość „nosa” była regulowana przez prawo. Zgodnie z przepisami, sześć wieków temu, mieszkańcy gminy mogli nosić buty ze szpicem do 15 cm. Szlachta mogła pozwolić sobie nawet na 60 cm. Wkrótce regulacje i miejska moda zmieniły się i buty z tak długim szpicem stały się niemodne, a w zwyczaju pozostało jedynie lekkie zaostrzenie nosków obuwia.

But znajduje się na południe od rynku przy dawnym zamku, późniejszym pałacu. Barokowy pałac powstał w 1678 roku z inicjatywy hrabiego Rederna w miejscu zamku wzniesionego przez opolskich książąt. Po pożarze w 1772 roku został odbudowany przez hrabiego von Haugwitz. W XVIII wieku budowlę zamieniono na tkalnię. Od lat 70. XX wieku w pałacu mieści się szkoła.

Rozglądaj się swobodnie dzięki Panoramie 360 stopni klikając i przeciągając obraz.

ROLSZPILA

Odlany z brązu bucik nawiązuje do z miejskiej legendy, w której książę Władysław zakochał się w córce rybaka. W prezencie podarował jej parę cudnych pantofelków. Na drodze do ich szczęścia stanęła zła wiedźma, która przebrana za cygankę podstępem pozbawiła dziewczynę życia. 

Roszpila to szpilka „wetknięta” w rolkę papieru. Nawiązuje ona do papierniczej historii Krapkowic. Wybudowane w 1898 roku zakłady papiernicze, produkcję papieru rozpoczęły w 1901 roku. Przed II wojną światową działały równocześnie w Krapkowicach trzy zakłady papiernicze. Był to okres wielkiego rozwoju gospodarczego Krapkowic, które z małego miasteczka przeobraziły się w silny i dynamiczny ośrodek przemysłowy. Fabryki przekształcane i modernizowane do końca II wojny światowej były jednymi z największych i najprężniejszych producentów w branży papierniczej w całych Niemczech. Poważnie zniszczone i ograbione zostały dopiero w 1045 roku podczas walk frontowych i potem po wejściu armii czerwonej. Po wojnie podjęto trud odbudowy. Zakłady papiernicze w Krapkowicach są jednym z najstarszych, działających do dziś, zakładów przemysłowych na Opolszczyźnie. 

TEMPEL 

But związany z legendą, wg której otmęcki zamek zbudowali i zamieszkiwali templariusze. Był to jeden z najbardziej tajemniczych zakonów rycerskich na świecie. Jego nazwa pochodzi od łacińskiego słowa templum – świątynia. Do Polski dotarł około roku 1155. Jego wysłanników przywiózł ze sobą wracający wtedy z krucjaty książe Henryk Sandomierski, syn Bolesława Krzywoustego. Na Śląsku osiedlili się w 1226 roku, w Oleśnicy Małej koło Oławy. Tam też założyli pierwsza na tych ziamiach siedzibę. Kolejna powstała na przełomie XIII i XIV wieku niedaleko Krapkowic, w miejscowości Obrowiec. Templariusze przebywali też na zamkach w Rogowie Opolskim, Krapkowicach, czy Otmęcie. Legenda mówi, że wszystkie te miejsca zostały połączone wielokilometrową siecią tuneli. 

Zamek w Otmęcie datowany jest na początek XIII wieku. Znajduje się na terenie należącym do kościoła. Wg najstarszych źródeł na początku zamieszkiwali go krewni wpływowego na ówczesny Śląsku ryserza Jaksy. Majątek od 1316 do 1514 roku należał do rycerskiej rodziny Strzeli. Wówczas stał się własnością Łukasza Buchty herbu Odrowąż. W rękach jego rodziny zamek pozostał do 1608 roku, kiedy budowlę sprzedano hrabiemu von Redern. Kolejni właściciele to rodziny von Larisch, von Pückler, von Strachwitz, von Thun i von Reil. Niestety od drugiej połowy XIX wieku, ta owiana tajemnicami budowla, popadła w totalną ruinę. Zachowały się jeszcze ruiny baszty i budynków mieszkalnych, niestety są niedostępne dla turystów. W 1929 roku ostatni jej właściciel hrabia von Sponnek sprzedał swoje dobra znanemu czeskiemu przemysłowcowi Tomaszowi Bacie. Ten natomiast zbudował tu część swojego obuwniczego imperium, na zawsze zmieniając historię Otmętu i Krapkowic.

WYCZYNÓWKA

Przed wiekami tutejsza ludność trudniła się głównie rolnictwem czy budowa łodzi. Wraz z rozwojem gospodarczym znajdowała też zatrudnienie przemyśle wapienniczym. W pobliskim Gogolinie albo w zakładanych w Krapkowicach na przełomie 19 i 20 wieku papierniach. Aż do roku 1931 kiedy znajdujący się to majątek kupię słynny czeski potentat przemysłu obuwniczego Tomasz Bata. Produkcja butów Baty w otmęcie ruszyła już w grudniu 1931 roku. 4 lata później gotowy był cały zakład na który złożyły się 4 hale produkcyjne. Tym samym bata stał się posiadaczem największego i najnowocześniejszego zakładu obuwniczego w Niemczech. Rocznie w Otmęcie produkowano trzy i pół 3,5 miliona par butów. Po wojnie dawne dobra Baty zostały znacjonalizowane i najpierw jako Śląskie zakłady obuwia a od 1962 roku jako Śląskie Zakłady Przemysłu Skórzanego „Otmęt”. 

Niestety załamanie gospodarki w latach osiemdziesiątych, transformacja lat 90, słabe zarządzanie już po przekształceniu w spółkę akcyjną skarbu państwa, wszystko to zakładają obuwniczym w Otmęcie nie pomogło. Zakład upadł w roku 1999.

Powojenny sukces otmęckiej fabryki obuwia to w dużej mierze zasługa Władysława Piechoty, wieloletniego dyrektora tutejszych zakładów, który wyniósł też kluczowy wkład w budowę hali widowiskowo-sportowej. Dziś nosi ona jego imię. 

Tomasz Bata był wielkim fanem sportu. W Otmęcie od lat 30. XX wieku, prężnie rozwijał się sport.  Najbardziej utytułowanym zespołem z Otmętu były piłkarki ręczne. W roku 1966 juniorki wywalczyły wicemistrzostwo Polski, a w sezonie 1969 i 1970 seniorki ówczesnego FKS Otmęt zdobyły tytuł mistrza polski. Powtórzyły ten sukces również w sezonie 1970-1971.

Znajdująca się przy hali sportowej “Wyczynówka” to typowy but piłkarek ręcznych ubiegłego wieku.

 

LACIEK

Nazwa oraz kształt buta nawiązują do największego obiektu w tym kompleksie sportowym czyli do Pływalni „Delfin”.

ROGATEK 

Jego nazwa pochodzi od zamku w Rogowie Opolskim, przy którym się znajduje. Miejscowe podania wiążą jego dzieje z Templariuszami, podobnie jak ma to miejsce w przypadku zamków w Otmęcie i Krapkowicach. 

Budowla obecnie jest placówką Biblioteki Wojewódzkiej w Opolu. W miejscu obecnej budowli stał średniowieczny zamek zbudowany najprawdopodobniej już w XIII wieku. Była to wówczas całkowicie inna od dzisiejszej, najprawdopodobniej drewniana budowla. W latach 60. i 70. XX wieku zamek w Rogowie został odremontowany z naciskiem na przywrócenie mu XVII-wiecznego wyglądu.

PEPOŻ

But o nazwie Pepoż znajduje się w miejscowości Żużela, będącą jest nie tylko najwcześniej wzmiankowaną w źródłach historycznych miejscowością gminy Krapkowice, ale też jedną z najstarszych wsi na Śląsku.

Noclegi w Krapkowicach

Jeśli będziecie szukali noclegów w okolicy Krapkowic to z czystym sumieniem możemy polecić Wam hotel Zamkowy Młyn, w którym również możecie zrealizować Polski Bon Turystyczny. To pełen uroku hotel mieszczący się w samym centrum, tuż przy zamku w Krapkowicach, w autentycznym, zabytkowym młynie, w dolinie Osobłogi. W hotelu czuć klimat dawnego młyna, a mnóstwo starych zdjęć i grafik nawiązuje do historii obiektu. Znajdująca się w hotelu restauracja należy do Szlaku Kulinarnego Opolski Bifyj. W kuchni wykorzystane są produkty należące do listy produktów tradycyjnych woj. opolskiego.

Rozglądaj się swobodnie dzięki Panoramie 360 stopni klikając i przeciągając obraz.

Zamek Książęcy w Niemodlinie

Zamek Książęcy w Niemodlinie to późnorenesansowa perła Opolszczyzny, dawna rezydencja książąt opolskich, niemodlińskich i strzeleckich, słusznie uważany za jeden z najciekawszych zabytków architektonicznych w województwie opolskim.

Cały kompleks składa się z trzech części – zamku właściwego, parku zamkowego i przedzamcza z zabudowaniami dla służby, stajniami i wozownią.

Historia tego miejsca sięga czasów prehistorycznych, co potwierdzają znaleziska archeologiczne. Od I do III w. n.e. przebiegał tędy Bursztynowy Szlak od Bałtyku do Rzymu.

Kamienny zamek wzniesiono na miejscu dawnej drewnianej fortyfikacji, która od lat 20. XII wieku należała do książąt opolskich. Wtedy na brzegach rzeki wokół drewnianej twierdzy, leżącej na szlaku handlowym wiodącym ze Śląska na Morawy, zaczęła rozwijać się osada Niemodlin, wzmiankowana w kronikach niemieckich z drugiej połowy XIII wieku, pod nazwą Falkenberg.

Poprzednikiem współczesnego zamku w Niemodlinie była twierdza zbudowana w 1313 roku z rozkazu księcia niemodlińskiego Bolesława Pierworodnego, syna księcia opolskiego Bolka I. Wybudował on zamek na miarę swoich możliwości. Wcześniej był tu gród kasztelański, na dziedzińcu znajdowała się wieża mieszkalna na planie kwadratu.

Budowa kamiennego zamku w Niemodlinie zbiegła się z początkiem samodzielnego istnienia księstwa niemodlińskiego, które nie trwało zbyt długo i zakończyło się po śmierci księcia Bolka V w 1460 roku.

Kolejnymi właścicielami zamku Niemodlin były niemieckie rody arystokratyczne – Hohenzollern, Logau, Pückler, Promnitz i Praschma.

W XVI wieku zamek został przebudowany na wygodną renesansową rezydencję. W latach 80. ubiegłego wieku odpadł tynk odsłaniając blendę gotycką. Podczas rozbudowy wykorzystano gotyckie mury, dokładając renesansową architekturę. W ten sposób powstało obecne skrzydło południowe, z zewnętrzną, reprezentacyjną klatką schodową. Fasada nad głównym wejściem do zamku powstała w drugiej połowie XVI wieku, razem z wieżą bramną. Na górnej części wieży znajdują się pozostałości po zegarze słonecznym. Cała wieża kryta jest miedzianym barokowym hełmem. Do 1942 roku znajdowały się w niej dwa dzwony.

Do sieni bramnej prowadzi półkolisty portal. Na jego szczycie znajduje się maszkaron – element dekoracyjny charakterystyczny dla renesansu i baroku, mający odstraszać od zamku nieproszonych gości. Nad gzymsem możemy dostrzec kartusz herbowy rodziny Praschma, w którym zauważymy poroże, co wyjaśnia obecność danieli na terenie zamku.

Na początku XVII wieku, zamek przeszedł w ręce rodu von Promnitz. Około 1620 roku wnętrze zamku przypominało Wawel lub zamek w Brzegu, ponieważ na trzech skrzydłach, na każdej kondygnacji znajdowały się krużganki arkadowe charakterystyczne dla renesansu. W XVII wieku powstały również wieże narożne, w których znajdują się klatki schodowe.

W XVIII wieku, kiedy właścicielem zamku została pochodząca z Moraw rodzina Praschma, zamek nabrał cech barokowych. Zasypano fosę i wybudowano park zamkowy w stylu angielskim. W tym samym czasie nad dawną fosą wzniesiono kamienny most ozdobiony rzeźbami, zastępujący średniowieczny most drewniany. Do XVIII w wokół zamku biegła regularna fosa. Obecnie przy moście można zobaczyć pozostałości po murach oporowych fosy.

Most zdobią barokowe figury świętych – św. Floriana – patrona strażaków i Niemodlina, Antoniego Padewskiego – patrona rzeczy i ludzi zaginionych, Jana Nepomucena – patrona mostów, oraz św. Wendelina – uważanego m. in. za obrońcę przed epidemiami i zarazą.

Przedstawiciele rodu Praschma byli właścicielami dóbr niemodlińskich do końca II wojny światowej. Ostatni właściciel zamku Fryderyk III Leopold Praschma opuścił go w pośpiechu w 1945 roku, w przededniu wkroczenia do miasta wojsk radzieckich. 

Na wpół opuszczony zamek, popadł w ruinę w drugiej połowie XX wieku. Przez pewien czas znajdowała się w nim szkoła podstawowa, gimnazjum, różne organizacje społeczne i kulturalne, a nawet zakład karny. 

Dziś zamek jest aktywnie restaurowany i można mieć nadzieję, że już niedługo odzyska swoją dawną świetność.

Latem 2015 roku Zamek Książęcy Niemodlin, mimo trwającej renowacji, został udostępniony odwiedzającym.

Podczas samodzielnego zwiedzania zamku w Niemodlinie dla turystów dostępny jest tylko dziedziniec zamkowy, park i kamienny most nad dawną fosą, który zdobią rzeźby świętych, natomiast zwiedzając z przewodnikiem możemy obejrzeć zamek od środka, zobaczyć podziemia i kaplicę zamkową. Wewnątrz zamku znajdują się XIX wieczne repliki zbroi średniowiecznej i nowożytnej, izba tortur oraz wystawa ikon „Spotkanie światów”. Ikony pochodzą z XIX i XX wieku, ale jest też kilka starszych XVIII wiecznych.

Region Niemodlina jest kulturowo-religijnym tyglem. W XVII wieku 3/4 mieszkańców Niemodlina stanowili protestanci, a pozostałą część żydzi i katolicy. Po 1945 roku osiedliło się tu też sporo osób ze wschodu.

Niemodliński zamek z przepięknymi krużgankami na dziedzińcu i niesamowitym barokowym mostem stał się tłem w ciepłym i radosnym filmie Jana Jakuba Kolskiego „Jasminum”, w którym posłużył jako średniowieczny klasztor.

Informacje praktyczne

  • Od 30 października 2021 tereny zamkowe czynne są od godziny 10:00-16:00
  • Tereny zewnętrze dostępne są do samodzielnych spacerów w godzinach otwarcia obiektu – przedzamcze, figury mostu zamkowego, fosa, ogród zamkowy, dziedziniec wewnętrzny Zamku Głównego (bez zwiedzania wnętrz)
  • Zwiedzanie wnętrz Zamku Niemodlin odbywa się w tylko i wyłącznie w grupach z przewodnikiem – dziedziniec wewnętrzny Zamku, Kaplica, Krypty, piwnice zamkowe – zwiedzanie wt-pt godz.13:00,14:00, 15:00 sob-nd 10:00, 11:00, 12:00, 13:00, 14:00, 15:00, 16:00, 17:00 (wymagana rezerwacja miejsc)
  • Zamek Niemodlin jest obiektem rewitalizowanym. Zwiedzanie poszczególnych punktów uzależnione jest od prowadzonych prac i dostępności pomieszczeń.
  • Ceny biletów:
    • Zwiedzanie samodzielne: normalny – 10 zł, ulgowy – 5 zł, rodzinny (2 rodziców z dziećmi) – 35 zł, dzieci do lat 4 – wstęp bezpłatny
    • Zwiedzanie z przewodnikiem: normalny – 20 zł, ulgowy – 15 zł, rodzinny (2 rodziców z dziećmi) – 50 zł, dzieci do lat 4 – wstęp bezpłatny

Arboretum w Lipnie

Zaledwie kilka kilometrów od Zamku w Niemodlinie, w maleńkiej wsi Lipno, znajduje się najstarsze arboretum w Polsce.

Ogród dendrologiczny w Lipnie powstał w 1783 roku z inicjatywy Jana Nepomucena Karola Praschma, właściciela dóbr Niemodlińskich. Wiele drzew posadzonych w roku jego założenia rośnie do dnia dzisiejszego.

Arboretum stanowi część zespołu przyrodniczo-krajobrazowego „Lipno”. Obecnie ogród zajmuje obszar o powierzchni ponad 4 ha. W mieniącym się jesiennymi barwami ogrodzie dendrologicznym możemy podziwiać ponad 90 gatunków drzew i krzewów z różnych części świata. Na terenie ogrodu rośnie wiele gatunków drzew ze strefy umiarkowanej Ameryki Północnej, Azji, Europy Południowej. W Lipnie odnaleźć możemy słynnego żywotnika olbrzymiego, czy tulipanowca amerykańskiego należące do najstarszych i największych w Polsce. Wybór miejsca utworzenia arboretum nie był przypadkowy, odznacza się ono bowiem najłagodniejszym klimatem na Opolszczyźnie, odpowiednim do uprawy delikatnych egzotycznych gatunków drzew i krzewów.

Park był popularny w kręgach arystokracji całej środkowej Europy. Park warto zwiedzić idąc oznakowanym szlakiem. Prowadzi on obok drewnianej Kapliczki Pustelnika i Źródła Fryderyka, obecnie otoczonego kamiennym murkiem i przykryte daszkiem. Dawniej kąpały się w nim młode kobiety, wierzono bowiem, że jego woda upiększa i wygładza skórę.

Zwiedzanie Arboretum w Lipnie jest bezpłatne.

Stobrawski Park Krajobrazowy

Stobrawski Park Krajobrazowy jest jednym i zarazem najmłodszym z trzech parków krajobrazowych województwa opolskiego. Został utworzony w 1999 roku obejmując terenie 12 gmin. Ma na celu ochronę wielu cennych gatunków fauny i flory, a jego teren to bogactwo rzadkich gatunków. Występuje tam 40 roślin chronionych, 130 roślin rzadkich oraz około 250 chronionych zwierząt, a wśród nich 18 gatunków globalnie zagrożonych. Bogaty przyrodniczo Stobrawski Park Krajobrazowy znajdzie uznanie nie tylko wśród osób lubiących obcować z naturą lecz także miłośników historii i tajemnic.

Miejscem niezwykłym pełnymi magii, wielkiej miłości i legend jest park w Pokoju. Jego historia sięga XIII wieku, kiedy to ówczesnym właścicielem tychże terenów był książę Karol Krystian Erdmann Wirtemberski, wielki miłośnik polowań. Legenda głosi, że odpoczywając po jednym z nich zasnął, a we śnie ujrzał piękny zamek. Był on natchnieniem i inspiracją do wybudowania osady. Prace rozpoczął w 1748 roku. Tą datę przyjmuje się za rok założenia Pokoju. Osada pierwotnie składała się z ośmiu promieniście skrzyżowanych alei, na środku których wybudowano drewniany zamek myśliwski. Niestety w wyniku pożaru w 1751 roku doszczętnie spłonął. Natychmiast podjęto decyzję o wybudowaniu nowego zamku tym razem murowanego. Wraz z budową przystąpiono również do stworzenia wokół niego parków i ogrodów. Jako pierwszy z nich powstał ogród francuski, natomiast w latach 1780-1790 zaprojektowano park angielski.

Przez kolejne lata i kolejne pokolenia rozbudowano parki. Z wielkim rozmachem powstawały tu rabaty kwiatowe z rzeźbami, salon herbaciany otoczony wodą, labirynt, teatr oraz kolejne założenia. Powstała również winnica, do której sprowadzono 21 000 sadzonek winorośli, ptaszarnia oraz liczne świątynie i pomniki. Założono również trzy stawy, w których hodowano karpie i po których odwiedzający mogli pływać kajakami i gondolami. 

Rozglądaj się swobodnie dzięki Panoramie 360 stopni klikając i przeciągając obraz.

Mimo, że czasy świetności parku dawno przeminęły, nadal możemy podziwiać pozostałości po niektórych budowlach i rzeźbach. Warto się wybrać jesienią, gdy zazwyczaj bujna roślinność nieco się przerzedza i sprawia, że niektóre obiekty możemy dostrzec już z daleka. Przy drodze krajowej nr 44 znajduje się parking, na którym możemy zostawić samochód.

Wchodząc do parku z daleka można dostrzec kopiec zwany Wzgórzem Minerwy, na którym znajduje się pomnik Fryderyka Wilhelma, króla Prus. Został wykonany w 1790 roku przez Wrocławskiego artystę Steina. Jest to prawdopodobnie obecnie jedyny w Polsce pomnik Fryderyka Wilhelma, zwanego złośliwie Starym Frycem. Pomnik pozbawiony jest głowy i rąk.

Nieopodal możemy odnaleźć pozostałości po Elizjum, zwanym także „Ciemnymi Garnkami”, które zostało zbudowane z rudy darniowej. Rotundę wzniesiono w 1825 roku dla Heleny II, żony księcia Eugeniusza Erdmanna. 

W głębi parku możemy odnaleźć staw, pośrodku którego na wzgórzu dostrzeżemy wyłaniającą się zza sosen Świątynię Matyldy. Została ona zbudowana w 1827 roku na zlecenie Księcia Eugeniusza. Miała upamiętniać śmierć żony księcia, Matyldy oraz zmarłego dzień po matce syna Wilhelma.

Zamek Piastów Śląskich w Brzegu

Położony na lewym brzegu Odry, w połowie drogi między Wrocławiem i Opolem, Brzeg jest jednym z najstarszych i najpiękniejszych miast w województwie opolskim. Z zachowanych źródeł pisanych informacje o istnieniu zarówno zamku, jak i samego miasta Brzegu pochodzą z 1234 roku. Wtedy pojawia się wzmianka o istniejącej niegdyś w miejscu Brzegu osadzie rybacko-handlowej Wissoke Brzegh. Brzeg otrzymał prawa miejskie w 1250 roku od księcia Henryka III Białego. 

Zbudowany w XIII wieku przez Bolka I Świdnickiego Zamek Piastów Śląskich w Brzegu jest dziś jednym z najciekawszych zabytków na Opolszczyźnie. Przez wieki był rodową siedzibą Piastów Śląskich. Na fasadzie zamku do dziś widać piastowskich władców pochodzących z tego rodu.

Rozglądaj się swobodnie dzięki Panoramie 360 stopni klikając i przeciągając obraz.

Murowany zamek powstał około 1296 roku. W 1297 roku Brzeg został otoczony murem fortecznym, który odegrał ważną rolę w czasie wojny trzydziestoletniej.

Na przełomie XIII i XIV wieku w mieście osiedliły się zgromadzenia zakonne (m.in. franciszkanie, dominikanie i joannici). Zbudowali w mieście własne kościoły i klasztory. Po podziale księstwa wrocławskiego w 1311 roku Brzeg stał się stolicą najmniejszego z trzech nowo powstałych księstw: wrocławskiego, legnickiego i brzeskiego. Okres rozwoju Brzegu był nierozerwalnie związany z dominacją w księstwie legnicko-brzeskiej gałęzi Piastów, pierwszej polskiej dynastii królewskiej.

Wiek XIV to liczne przebudowy i rozbudowy zamku przez kolejnych władców. Wzniesiono Wieżę Lwów – kwadratową ceglaną wieżę z kamiennymi lwami pośrodku. W drugiej połowie XIV wieku dobudowano kaplicę św. Jadwigi. W 1428 r. miasto zostało spalone przez husytów – czeskich reformatorów, ale wkrótce zostało odbudowane.

W 1521 roku księciem brzesko-legnickim został Fryderyk II. Książe ufortyfikował zamek i przystąpił do jego przebudowy. Po jego śmierci prace kontynuował Jerzy II. Renesans dotarł na Śląsk w XVI wieku. Nowy styl najwyraźniej zrobił wrażenie na ówczesnych władcach. Był to okres rozkwitu Księstwa Brzeskiego. Zamek przyciągał w tym okresie wielu renesansowych artystów i budowniczych z Włoch. Wtedy stary gotycki zamek, w wyniku renesansowej przebudowy, którą przeprowadzili włoscy architekci – Jacob Parra, Francisca Pará i Bernard Nuron, zyskał obecny wygląd. Dzięki temu zamek zyskał przydomek „Śląski Wawel”. Przebudowano skrzydło południowe, wzniesiono skrzydło wschodnie z zachowanymi do dziś renesansowymi salami. 

Rozglądaj się swobodnie dzięki Panoramie 360 stopni klikając i przeciągając obraz.

Bogato rzeźbiona fasada budynku bramnego, uważana jest za jeden z najpiękniejszych zabytków renesansu w Europie Środkowej. Rzeźba dekoracyjna składającą się z 24 popiersi władców, książąt i Jerzego II z żoną Barbarą, zdobiącą bramę wjazdową, powstała wg Kroniki Polskiej wydanej w 1518 roku w Krakowie. 

W drugiej połowie XVII wieku, po śmierci ostatniego potomka Piastów, Jerzego IV Wilhelma zamek przeszedł we władanie Habsburgów. Na przełomie XVII i XVIII wieku Brzeg był okresowo rezydencją książąt austriackich. W 1701 roku częściowo odnowiono zamkowe wnętrza. Niestety w 1741 roku zamek został dotkliwie zniszczony w wyniku oblężenia wojsk króla pruskiego Fryderyka II Wielkiego. Brzeg i większość Śląska zostały włączone do Prus. W 1801 roku pożar uszkodził skrzydło południowo-zachodnie i górną część Wieży Lwów. W 1807 roku obwarowania miejskie zostały zburzone przez wojska napoleońskie. 

W 1871 miasto weszło w skład Rzeszy Niemieckiej. Po zlikwidowaniu magazynów wojskowych w latach 1925-1926 miasto przejęło zamek i zaadaptowało na cele muzealne. Podczas II wojny światowej większość miasta została zniszczona, a wielu mieszkańców zginęło podczas ostrej zimy 1944-1945, uciekając przed napierającą Armią Czerwoną. Część ludności została ewakuowana przez wojska niemieckie w głąb Niemiec. Po wojnie Konferencja Poczdamska zwróciła Śląsk i Brzeg polskiej administracji, po czym miasto zasiedlili Polacy, w dużej mierze pochodzący ze wschodniej części przedwojennej Polski. Rekonstrukcje krużganków i remont po zniszczeniach z II wojny światowej przeprowadzono kompleksowo w latach 1966-1990.

Rozglądaj się swobodnie dzięki Panoramie 360 stopni klikając i przeciągając obraz.

Dziś w zamku mieści się Muzeum Piastów Śląskich, opowiadające o historii miasta, panowaniu Piastów Śląskich, z ciekawymi eksponatami rzeźby i malarstwa śląskiego. Można w nim także zobaczyć jedyny zachowany w Polsce średniowieczny łuk myśliwski z XVI wieku, znaleziony podczas wykopalisk przy ul. Mlecznej w Brzegu. Od 2004 roku w podziemiach zamku można zwiedzać stałą ekspozycję, na której prezentowane są sarkofagi książąt legnicko-brzeskich oraz kopie średniowiecznych nagrobków Piastów Śląskich.

Rozglądaj się swobodnie dzięki Panoramie 360 stopni klikając i przeciągając obraz.

Informacje praktyczne

  • Muzeum jest otwarte dla zwiedzających od wtorku do niedzieli w godzinach 10.00 – 16.00 (ostatnie wejście do godz. 16.00)
  • Bilet wstępu obejmujący zwiedzanie wszystkich wystaw kosztuje: normalny – 18 zł, ulgowy – 12 zł
  • Bilet wstępu dla posiadaczy Karty Dużej Rodziny kosztuje 12 zł

Pałac w Kopicach

W oddalonych o około 30 km od Brzegu – Kopicach znajduje się wybudowany w 1863 roku neogotycki pałac, którego historia wiąże się nierozerwalnie z dziejami „Śląskiego Kopciuszka” – Joanny Gryzik. Historia jego niezwykłej właścicielki mogłaby posłużyć za scenariusz filmu. Ale od początku…

Joanna Gryzik urodziła się w 1842 roku w Porębie. Wychowywała się w ubogiej śląskiej rodzinie. Matka zajmowała się domem a próbując zasilić domowy budżet podejmowała różne prace. Ojciec Joanny pracował w hucie śląskiego przedsiębiorcy Karola Goduli z którym, los dziewczynki w przyszłości zostanie związany.

Gdy Joanna miała 3 lata na świat przychodzi jej siostra Karolina. Niedługo po tym na rodzinę spada nieszczęście, ponieważ umiera ojciec- jedyny żywiciel rodziny. Matka zmuszona trudną sytuacją finansową decyduje się po raz kolejny wyjść za  mąż, jednak ojczym Joanny  niedługo po tym również umiera. Kolejne zamążpójście matki Joanny ma decydujący wpływ na życie dziewczynki. Drugi ojczym prawdopodobnie nie godzi się na utrzymywanie dwójki dzieci i to zmusza matkę do oddania starszej córki. Joanna trafia pod opiekę Emilii Lukas, gospodyni Karola Goduli, który mimo tego, że nie lubił dzieci godzi się aby dziewczynka zamieszkała w jego domu. Kilkuletnia Joanna, zyskuje z niewiadomych względów przychylność stroniącego od ludzi Karola Goduli, dzięki czemu postanawia się nią zaopiekować i zatrudnia dla niej między innymi nauczyciela.

Gdy Joanna ma 6 lat Karol Godula umiera co całkowicie odmienia los dziewczynki. Okazuje się, że nie mając własnego potomstwa  cały swój ogromny majątek (Karol Godula był najbogatszym człowiekiem na Śląsku i jednym z najbogatszych w Europie) w testamencie zapisuje Joannie. Na wykonawcę testamentu wyznacza Maksymiliana Schefflera- swojego doradcę i przyjaciela. Widniały w nim też wytyczne dotyczące dalszego kształcenia dziewczynki, oraz informacja, ze w przypadku bezpotomnej śmieci Joanny majątek przechodzi na siostrzeńców Karola Goduli. To stwarzało niebezpieczeństwo dla Joanny i opiekunowie musieli ukrywać ją w klasztorze urszulanek we Wrocławiu, gdzie kontynuowała edukację. Po ukończeniu 16 lat Joanna zamieszkuje w domu Schefflera.

Joanna Gryzik na jednym ze spektakli teatralnych poznaje Hansa Urlicha Schafftsgotscha, kawalera pochodzącego z jednej z największych arystokratycznych rodzin na Dolnym Śląsku, ale bez żadnego majątku. Jedyną przeszkodą małżeństwa było niskie urodzenie Joanny. Pomoc Maksymiliana Schefflera oraz odpowiednia suma pieniędzy sprawiają, że otrzymuje od króla Fryderyka Wilhelma IV tytuł szlachecki. Od tej pory nosi nazwisko Gryzik von Schomberg-Godula.

Ceremonia ślubna Joanny Schomberg-Godula i Hansa Urlicha Schafftsgotscha odbyła się 15 listopada 1858 roku w bytomskim kościele p.w. Najświętszej Maryi Panny.  Było to duże wydarzenie towarzyskie, na ceremonie przybyli najznamienitsi goście – rodzina Urlicha Schafftsgtscha – jego ojciec oraz stryjowie. Nie zabrakło również reprezentantów śląskich rodzin – Praschmów, Fuerstenbergów, Saurma-Jeltschów.

W 1859 roku Hans Urlich kupuje dla swojej żony XVIII- wieczny pałac w Kopicach, którego właścicielem była rodzina von Francen-Sierstorpff. Jego rozbudowa zaczyna się w 1863 roku, według projektu Carla Lüdecke, a pracami przez wszystkie lata kierowało 3 architektów. Ostateczny kształt pałac przyjmuje w pod koniec XIX w, z trzema kondygnacjami dwiema czworobocznymi wieżami , oraz przylegającą do jednej z nich kaplicą. Dwie wieże pałacu symbolizowały właścicieli, mniejsza to część Hansa Urlicha, po której znajdował się sala myśliwska i balowa, natomiast większa wraz z przypałacową kaplicą należała do Joanny.

Pałac został zbudowany z ogromnym rozmachem. Otoczony licznymi stawami z wysepkami, był najpiękniejszym na Śląsku i jednym z najpiękniejszych w Europie. Dodatkwo walory posiadłości podkreślały znajdujące się wokół niego ogrody oraz piękny około 60 hektarowy park. Kwietne dywany, które wokół pałacu stworzył Wilhelm Hampel nie miały sobie równych. Wybudowana oranżeria, palmiarnia, rosarium, szklarnie w których rosły m.in. ananasy, oraz liczne fontanny dodawały niezwykłego uroku. Należy również dodać, że do posiadłości sprowadzano egzotyczne rośliny którymi obsadzano przypałacowe ogrody. Całe założenia ogrodowo -parkowe wzbogacały liczne rzeźby przedstawiające naturalnej wielkości postaci i zwierzęta, stworzone przez wrocławskiego mistrza Carla Kerna. Łącznie jak podają różne źródła było ich około 300.

Wspaniały pałac otaczał równie wspaniały park, a właściciele zadbali o to aby swą urodą w żaden sposób nie umniejszał posiadłości. Na jego terenie znajdowały się liczne rzeźby oraz budowle tzw. małej architektury, takie jak chińska altana, sztuczne ruiny- „mysia wieża”, kolumna zwycięstwa, świątynia Diany czy piękna brama parkowa.  Cennym walorem przyrodniczym były również stuletnie dęby oraz hodowane na terenie parku daniele.

Joanna Schaffgotsch von Schomberg-Godulla, pani na zamku w Kopicach, matka czwórki dzieci, z sukcesami prowadziła biznes i pomnażała majątek swojego dobrodzieja Karola Goduli. Była również fundatorem szkół, szpitali i kościołów. Istnieje stworzone przez nią miasto – dziś dzielnica Rudy Śląskiej, czyli Godula.  Joanna zmarła w 1910 roku, a Hans Urilich w 1915 roku. Do końca życia pozostali zgodnym i szczęśliwym małżeństwem. Zostali pochowani w Kopicach w przykościelnym Mauzoleum Schafftsgotschów.

Obecnie możemy zobaczyć pozostałości zarówno po  pałacu, jak i po pięknym ogrodzie i parku. Historia upadku pałacu jest smutna i banalna. Budowla która przetrwała wojnę w latach 50. była wykorzystywana do organizacji kolonii, bali sylwestrowych jednak po jakimś czasie ten obiekt jak wiele innych zabytków na terenie całej Polski przejmuje PGR. Rozpoczyna się regularna grabież pałacowych dóbr, gdzie ostatecznie urządzono magazyny zboża. Jak mówi jedna z teorii aby nie wyszło na światło dzienne rozkradanie zboża i handel nim, pałac zostaje celowo podpalony. Ogień zniszczył zamek powodując zawalenie się stropów, a późniejsze lata i brak gospodarza dopełniają dzieła zniszczenia.

Pałac został ogrodzony przez prywatnego właściciela i niestety nie można wejść na jego teren. Jedyne co nam pozostaje to spacer po dawnym parku, podziwianie pozostałości po pięknej architekturze oraz próba przeniesienia się wyobraźnią do czasów jego świetności.  

Przedstawione miejsca to zaledwie skrawek województwa opolskiego. To również kawałek tego co może zaoferować odwiedzającym. Bogactwo historyczne, kultywowanie tradycji oraz dbałość o dziedzictwo kulturowe sprawia, że każdy może w nim znaleźć coś dla siebie.

Artykuł powstał w ramach 4. Turystycznych Mistrzostw Blogerów organizowanych przez Polską Organizację Turystyczną, w których mamy przyjemność reprezentować województwo Opolskie. Partnerem bloga w czasie naszej podróży po Opolszczyźnie jest Opolska Regionalna Organizacja Turystyczna.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *